Cholesterol - wróg czy przyjaciel?

  • Rozmiar czcionki: Większa Mniejsza
  • Wyświetleń: 271
  • Komentarzy: 0
  • Drukuj
271

Cholesterol – wróg czy przyjaciel?

Choroby układu krążenia są najczęstszą przyczyną zgonów w Polsce, ale także w wielu innych krajach świata. Zapadalność na te schorzenia wzrasta, zwłaszcza u mężczyzn w średnim wieku.

Panuje powszechne przekonanie, że winowajcą, który odpowiada za rozwój miażdżycy, chorób układu krążenia, zawały serca, udary mózgu jest cholesterol. Czym jest substancja, której się tak boimy i do czego jest nam ona potrzebna?

 

Cholesterol to organiczny związek chemiczny, lipid z grupy steroidów. Uczestnicy w budowie błon komórkowych. Znajduje się między innymi w mielinie, czyli osłonce lipidowo-białkowej otaczającej włókna nerwowe. Pełni ona rolę swego rodzaju izolacji dla nerwów. Bez niej niemożliwe byłoby prawidłowe przewodzenie impulsów nerwowych. 
Cholesterol jest niezbędny również do produkcji hormonów: płciowych (estrogenów i testosteronu) oraz tych, które powstają w nadnerczach (przede wszystkim kortyzolu). 
Uczestniczy także w wytwarzaniu kwasów żółciowych (odbywa się to w wątrobie). Kwasy te wchodzą w skład żółci, która jest nam niezbędna do trawienia tłuszczów obecnych w większości produktów żywnościowych. 
Bez cholesterolu nie mogłaby powstawać w naszej skórze (pod wpływem słońca) witamina D, która ma olbrzymie znaczenie dla kondycji naszych kości.
U dorosłego człowieka, w różnych narządach, zgromadzone jest od 150 do 300 gramów cholesterolu. Najwięcej w układzie nerwowym, drugie miejsce pod tym względem zajmuje wątroba. 10 procent ogólnej puli cholesterolu występuje w skórze. Pewna ilość tej substancji zawsze znajduje się także we krwi. I powinna tam być, ponieważ tylko tą drogą może dotrzeć do tkanek.

Głównym wytwórcą cholesterolu jest wątroba. Z wątroby związek ten przenika do krwi, a wraz z nią dociera do wszystkich komórek. Cholesterol nie porusza się we krwi samodzielnie, lecz poprzez powiązanie z białkami, tzw. apoproteinami. Takie białkowo-cholesterolowe cząsteczki są nazywane lipoproteinami. Mają one różną wielkość, w zależności od tego, jak dużo zawierają cholesterolu. Dwa ich rodzaje – LDL i HDL – są szczególnie ważne dla naszego zdrowia:

  • ·         Lipoproteiny LDL (często nazywane złym cholesterolem) mają za zadanie dostarczanie cholesterolu do komórek.
  • ·               Lipoproteiny HDL zbierają z krwi niewykorzystany przez komórki cholesterol i transportują go z powrotem do wątroby. Tam jest rozkładany i następnie wydalany z organizmu

Poziom cholesterolu we krwi jest wynikiem precyzyjnie kontrolowanej jego produkcji w zależności od zapotrzebowania organizmu na tę molekułę w danym momencie.

Cholesterolowa psychoza – jak to się zaczęło?

W roku 1953 amerykański naukowiec Ancel Keys opublikował wyniki badań, jakie przeprowadzał w wielu krajach. Celem tej publikacji było wykazanie silnego związku pomiędzy ilością spożywanego tłuszczu oraz ilością przypadków śmiertelnych z powodu zawałów serca. Badania nie dowiodły tego, iż zwiększona konsumpcja tłuszczów nasyconych powoduje zwiększoną liczbę zawałów serca – naukowiec oparł swoją tezę na wynikach z wybranych kilku krajów (choć dysponował wynikami z 11), które wykazały jedynie korelację. Niestety, na podstawie badań Ancela Keys’a miliony ludzi na całym świecie zaczęły obawiać się tłuszczów.

 

Doktor Ravnskov na podstawie analizy 19 badań obejmujących kilkadziesiąt tysięcy osób starszych wykazał, że wśród większości osób po 60 roku życia śmiertelność była tym mniejsza, im wyższy był poziom LDL (czyli tzw. „złego cholesterolu”). Te fakty próbowano obalić. W świat poszła informacja o szkodliwości tłuszczów zwierzęcych, zaczęto je zwalczać, ponieważ zawierają cholesterol.

Przemysł produkujący utwardzone tłuszcze roślinne notował ogromne zyski, gdyż FDA i inne instytucje mające związek ze zdrowiem człowieka zaczęły promować użycie olejów roślinnych, margaryn.

W Stanach Zjednoczonych w roku 1950 choroby serca i towarzyszące im zawały były w czołówce problemów zdrowotnych. W latach 1910-1920 statystycznie zanotowano 3100 przypadków śmiertelnych rocznie, co oznacza, że prawie w ogóle nie występowały, natomiast już w 1960 roku było ich ok. 500 000. Co się stało? Zaczęto zwracać uwagę na poziom cholesterolu we krwi. W badaniach jakie wykonano na zlecenie amerykańskiego Instytutu Chorób Serca i Krwi wykazano znacznie zwiększone ryzyko śmierci u osób z cholesterolem poniżej 160 mg/dl. Wykazano również, na podstawie badań w czasie autopsji, że nie występowała żadna korelacja pomiędzy spożyciem tłuszczu zwierzęcego, stopniem miażdżycy, a poziomem cholesterolu we krwi. Japońscy naukowcy (Okuyama i in.) wykazali w badaniach, że wysoki poziom cholesterolu we krwi jest wskaźnikiem długowieczności.

 

Cholesterolowe kłamstwo?

Od lat straszeni jesteśmy tłuszczami nasyconymi, powstawaniem blaszki miażdżycowej w tętnicach, tymczasem wyżej wspomniane badania dowodzą, że teza, iż spożycie tłuszczów zwierzęcych jest przyczyną schorzeń serca to kłamstwo! Badań takowych jest wiele, wystarczy odpowiedniej literatury poszukać. W jaki sposób naukowcy udowodnili, że teoria, iż cholesterol przyczynia się do rozwoju miażdżycy jest błędna? Wypreparowali blaszki miażdżycowe z tętnic zmarłych osób. Przeanalizowali skład blaszki – nie było w niej śladu tłuszczów zwierzęcych. Informacja o tym trafiła do wiadomości publicznej, jednakże została zignorowana. Zaburzyłaby bowiem cały świat medyczny, obaliłaby wiele prac naukowych, doktoratów…

Cholesterol, znajdujący się w produktach spożywczych prawie w ogóle nie wchłania się. Nasz organizm sam wytwarza odpowiednią ilość cholesterolu.

Istnieje frakcja LDL, która może stanowić problem. Jest to frakcja charakteryzująca się bardzo małym rozmiarem i sporą gęstością. W jaki sposób zorientować się kiedy we frakcji LDL mamy mało części szkodliwej? Tak się dzieje wtedy, kiedy mamy wysoki poziom HDL i niski poziom trójglicerydów. Szkodliwą część LDL nasza wątroba wytwarza wtedy, kiedy nadużywamy węglowodanów. Dodatkowo, frakcja LDL może być niebezpieczna, jeśli ulegnie utlenieniu poprzez działanie wolnych rodników. Taka uszkodzona forma cholesterolu może uszkadzać tętnice. Temu mechanizmowi możemy przeciwdziałać właściwym, naturalnym odżywieniem.

 

Świat medyczny stał się częścią większego oszustwa! Dlaczego do tej pory, pomimo wielu badań obnażających kłamstwo, dotyczące tłuszczów zwierzęcych, cholesterolu mit o ich szkodliwości nadal funkcjonuje? Jak powiedział kiedyś Mark Twain: „Łatwiej jest ludzi oszukać niż przekonać ich, że zostali oszukani”…

 

 

 

Comments

  • No comments made yet. Be the first to submit a comment

Leave your comment

Guest czwartek, 19 lipiec 2018

Godziny pracy Poradni

poniedziałek, wtorek, środa, czwartek: 14.00 - 17.00

piątek:  nieczynne


Rejestracja telefoniczna pod nr 732 923 718 w godzinach pracy Poradni.

 

Go to top